czwartek, 24 kwietnia 2014

GLOSSYBOX MARZEC 2014


Dziś kilka słów o kosmetykach, które znalazły się w marcowym Glossybox. Znalazło się w nim kilka produktów które mnie zachwyciły oraz takie, które nie przypadły mi do gustu.


 Calvin Klein woda perfumowana Downtown
Cena: 205zł za 30ml
Zauważyłam, że w kwestii zapachów jestem mało wybredna i rzadko jakiekolwiek perfumy mi się nie podobają. Ten zapach również przypadł mi do gustu, jednak w porównaniu z innymi tej firmy jest dużo mniej trwalszy.

Lierac, olejek do ciała, twarzy i włosów
Cena: 121zł za 100ml
Olejku używałam tylko do włosów i sprawdził się ogólnie mówiąc ok. Ładnie nawilża i nie obciąża włosów, ale za taką cenę działanie na "ok" to zdecydowanie za mało. W porównaniu z olejkiem z Nuxe wypada gorzej.

Colgate Max White One Optic
Cena: 11,99zł za 50ml
Tej pasty używałam już wcześniej. Może nie wybiela zębów jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i jak podkreśla producent, natychmiastowo, ale bardzo przyjemnie się jej używa. Ma przyjemny smak, nie jest zbyt mocny, nie mam po niej nad nadwrażliwości, a po dłuższym stosowaniu powoli widać różnicę bielszych zębów.

Clarena Caviar Face Peeling
Cena: 44zł za 100ml
Ten kosmetyk to ulubieniec tego pudełka i największe zaskoczenie. Ktoś kto go tworzył z pewnością kierował się zasadą złotego środka. Zawiera dużą ilość mocno zmielonych drobin, które idealnie oczyszczają skórę. Jednocześnie peeling nie wysusza, a po jego użyciu nie mamy uczucia naciągniętej skóry. Kiedyś wspomniałam, że lubię mocne peelingi o grubych, ostrych drobinach, ten jest dużo delikatniejszy, a działa tak samo, a nawet lepiej.

Siquens intensywna kuracja witalizująca
Cena: 59zł za 30ml
Bardzo podobny produkt miałam przyjemność używać z firmy Bioliq. Nałożony sam na moją skórę nie daje pożądanych efektów, ale bardzo fajnie współpracuje z kremami i mam wrażenie, że lepiej się wchłaniają i mają lepsze działanie.

Mitchell and Peach Body Cream
Cena: 180zł za 180ml
Nawet gdyby ten krem idealnie nawilżał, miła idealną konsystencję i idealny skład to nie da się go używać ze względu na zapach. Jest bardzo nieprzyjemny i bardzo intensywny. Podobno zawiera olejki kwiatowe , które pochodzą z posiadłości Mitchell's w hrabstwie Kent, w Anglii. Jeśli tej pani tak pachną kwiaty w ogródku, to ja szczerze współczuje.

Yves Rocher, żel pod prysznic kwiaty wiśni.
Cena: 22zł za 200ml
To z kolei zapachowe przeciwieństwo. Kolejny żel pod prysznic z Yves Rocher o pięknym zapachu. Tym razem producent zamknął w butelce cały sad kwitnących wiśni. Niesamowicie uprzyjemnia kąpiel. Poza tym żel jest gęsty, wydajny i nie wysusza skóry.



7 komentarzy:

  1. Kilka chętnie bym przygarnęła.

    OdpowiedzUsuń
  2. żel, perfumkę i peeling wypróbowałabym z miłą chęcią;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie produkty Yves Rocher uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie zawsze najbardziej interesują kosmetyki Lierac w glossyboxach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow świetnie wygląda się to pudełeczko, a raczej jego zawartość :)

    OdpowiedzUsuń