poniedziałek, 21 lutego 2011

EXAM

Tak wyglądałam na jednym z egzaminów podczas ostatniej sesji. Czerwone szelki, już na wstępie, zwróciły uwagę egzaminatora i pozwoliły rozładować stres i napiętą atmosferę. Także mogę powiedzieć, że przyniosły mi szczęście. W zegarku zakochałam się od pierwszego wejrzenia.








                                                                                                      photos: mum

cardigan: Atmosphere
shirt: Top Secret
pants: no name
shoes: allegro.pl
bag: Deichmann
suspenders: sh
watch: szafa.pl

6 komentarzy:

  1. Szelki faktycznie rzucają się w oczy, ale to bardzo fajnt zabieg ;) Podoba mi się i gratuluje zdanych egzaminów ;)
    Dziękuję za odwiedzanie mojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe szeleczki;)
    pozzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. te szelki są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szelki faktycznie wiele robią, ożywiają prosty zestaw. Całość wygląda przez to super.
    Zegarek też pokochałam od pierwszego wejrzenia <3

    OdpowiedzUsuń
  5. hi, nise blog, i like it*
    you can follow me
    http://slim-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń