niedziela, 10 kwietnia 2011

"PEPITKA"

Kiedy kupowałam ten płaszczyk nie byłam przekonana co do tego wzoru, wydawał mi się zbyt charakterystyczny i tylko na jeden sezon. Jednak fason, lekkość i świetna jakość mnie przekonały. I nie zawiodłam się, już trzecią wiosnę wyciągam go na nowo z szafy i jeszcze mi się nie znudził.
Nawet jeśli się tak stanie to wpakuję go na dno szafy i wyciagnę za parę lat i jestem pewna, że będę mogła go swobodnie założyć. Bo wzór jest charakterystyczny, ale w modzie wraca jak bumerang.






                                                                                                                            photos by sis
coat: shopping centre
bag: Deichmann
shoes: New Look
tights: Atmosphere

7 komentarzy:

  1. Świetny płaszczyk!! Pepitko zawsze modne;) Bardzo fajnie wyglądasz!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bać się pepitki,cóż za pomysł,wszak to klasyczny klasyk(w Twoim wydaniu bardzo dostojny zresztą). Rajstop zazdroszczę niepomiernie i gratuluję,bo jeszcze takich nie widziałam,a naprawdę rzadko się zdarza,żebym zobaczyła na szafach coś zupełnie dla mnie nowego. Mniemam,iż z Allegro? A wracając do oprawek-to naprawdę nie jest duży koszt-najmodniejsze teraz wszelkiego typu plastiki z założenia są gorsze gatunkowo niż oprawki metalowe,więc jeśli nie chce się mieć okularów firmowych koszt oprawek to 40-80 zł(w salonie optycznym),spróbuj się rozejrzeć.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pipetka o tak, klasyczna, zawsze modna! zawsze na tak! :) i masz cudne rajstopy! co za piękny wzór!

    Pozdrawiam,
    http://rudsini.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do udziału w konkursie, który odbywa się u mnie na blogu!
    Do wygrania wysokie, żółte szpilki :)

    OdpowiedzUsuń